środa, 8 lipca 2015

CSP - Czytaj Swojego Psa, czyli o "Sygnałach Uspokajających" - Groźny pies, czy głupi rodzic?

Koleżanka udostępniła na Facebooku ten filmik:


Większość osób jest już na tyle uświadomiona, że stwierdziła, że na tym nagraniu jedynym nieodpowiedzialnym, czy głupim jest rodzic (bo prawdopodobnie to matka nagrywa ten filmik). Nie dla wszystkich sprawa jest jednak oczywista i sądzę, że gro osób było zdruzgotanych filmem, ale woleli się nie ustosunkowywać żeby nie rozpętać wojny - doskonale to rozumiem, bo internetowy świat psiarzy zrobił się ostatnimi czasy dosyć... wyszczekany. Dlatego stwierdziłam, że podejmę się szczegółowej analizy tego filmu i krok po kroku pokażę, że pies wyraźnie sugerował, że nie czuje się w tej sytuacji dobrze, "atak", którego dokonał był ostatecznością - można powiedzieć, że nie miał innego wyjścia. Opierać się będę na filmie w zwolnionym tempie i na screenach:

czwartek, 4 czerwca 2015

PetSmile - sklep inny niż wszystkie.

Notka powstała na skutek dojrzenia na jednym z fanpejdżów na Facebooku jaki sklep zoologiczny został przedstawiony jako "piękny", "wzorcowy" i ochy achy, a tam produkty świetnie rozreklamowane, ale mizernej jakości, pięć zabawek na krzyż i wiatr hulał po lokalu. Myślałam o "naszym" PetSmile i myślę, że warto powiedzieć o nas kilka słów... Żadna z osób tam pracujących, poza Agnieszką, której coś na ten temat napomknęłam i która była świadkiem robienia zdjęć w sklepie, nie wie, że (na)piszę taką notkę. Robię to dlatego, że doceniam ogrom pracy, który dziewczyny wkładają w funkcjonowanie tego sklepu, w jego rozwój, w zaangażowanie w charytatywną działalność :) z góry przepraszam za długość notki, choć dominują zdjęcia, ale tego, co dziewczyny robią nie da się ująć w kilku słowach :) enjoy :)


          Zanim zaczęłam pracować w PetSmile [strona - fanpage] czułam, że to wyjątkowy sklep tworzony przez wyjątkowych ludzi. Powstał on trochę spontanicznie, ale bardzo się cieszę, że to nastąpiło :) Patrycja i Kasia otworzyły swój pierwszy sklep stacjonarny w Gliwicach. Niby zwykły sklep zoologiczny, a jednak inny niż wszystkie, które spotkałam dotychczas.

niedziela, 10 maja 2015

Uwaga! Kleszcze! - jak sobie radzić?



Chyba żaden psiarz nie podchodzi do tematu obojętnie. Co chwila trafia się na posty dotyczące kleszczy: ktoś szuka obroży, ktoś kropelek, ktoś mówi, że nic nie pomaga, ktoś, że jego pies nigdy nie złapał kleszcza, choć nie był zabezpieczany, komuś innemu pies zachorował na babeszjozę, albo sam właściciel zachorował na boreliozę. Tak czy owak te małe pajęczaki wzbudzają respekt, budzą strach i obawy... Słusznie.

Kilka słów o kleszczach ogólnie

Kleszcze to pajęczaki, podgromada roztoczy. Gatunków tego ustrojstwa jest ponad 800, także cieszmy się, że w Polsce trafić można najprawdopodobniej tylko 3! Z czego jeden z nich jest niestety importem z "ciepłych krajów". Każdy jest na swój sposób inny, ale łączy je przenoszenie różnorakich paskudztw, które mogą prowadzić nawet do śmierci. Wśród chorób odkleszczowych wyróżnić można: boreliozę, babeszjozę, bartonellozę, anaplazmozę, ehrlichiozę, tularemię, kleszczowe zapalenie mózgu. Nie będę się tu rozwodzić nad każdą z nich, bo ich przebiegi mogą być tak różne, że mogłabym wprowadzić kogoś w błąd - kiedy widzicie, że z psem dzieje się coś niepokojącego - lepiej pójść o raz za dużo do weterynarza, niż o raz za mało.