Koleżanka udostępniła na Facebooku ten filmik:
Większość osób jest już na tyle uświadomiona, że stwierdziła, że na tym nagraniu jedynym nieodpowiedzialnym, czy głupim jest rodzic (bo prawdopodobnie to matka nagrywa ten filmik). Nie dla wszystkich sprawa jest jednak oczywista i sądzę, że gro osób było zdruzgotanych filmem, ale woleli się nie ustosunkowywać żeby nie rozpętać wojny - doskonale to rozumiem, bo internetowy świat psiarzy zrobił się ostatnimi czasy dosyć... wyszczekany. Dlatego stwierdziłam, że podejmę się szczegółowej analizy tego filmu i krok po kroku pokażę, że pies wyraźnie sugerował, że nie czuje się w tej sytuacji dobrze, "atak", którego dokonał był ostatecznością - można powiedzieć, że nie miał innego wyjścia. Opierać się będę na filmie w zwolnionym tempie i na screenach:
