Tropienie i Przeszukiwanie

Jak to się zaczęło? Dlaczego tropienie?

   Odkąd adoptowałam Korę zauważyłam u niej miałą jedną wadę, która zarazem wydawała mi się zupełnie naturalna... u psów, nie u suk. Obwąchiwała i zasikiwała wszystkie napotkane drzewa, słupki, latarnie - wytworzyła w ten sposób umiejętność sikania z wysoko podniesioną łapą, z której czasem korzysta.
   Ponadto bardzo interesowała się małymi gryzoniami - widok Kory z głową schowaną pod ziemią nie był niczym nietypowym i o ile teraz udaje się ją wybić z "myszkowej fazy" o tyle z początku było to niemożliwe bez fizycznej ingerencji (wyjęcie psa z dołka). W lesie też ciągle węszyła, kręciła się, znajdowała atrakcje w postaci odchodów (byłoby cudownie gdyby kończyło się na zwierzęcych, ale niestety... ludzkie też namierzała). Zaczęłam się zastanawiać jak jej ciągle błądzący nos wykorzystać w produktywny sposób?
   Dzięki Agnieszce od Hachika pojawiła się możliwość uczestniczenia w warsztatach tropieniowych, bo zaprosiła do Gliwic Katarzynę Harmatę.
   Myślałam długo nad tym i co raz bardziej uświadamiałam sobie, że nie ma sportu, który mój pies mógłby aktywnie uprawiać - agility, flyball czy frisbee odpadało ze względu na to, że nie była (i nie jest) w pełni sprawna i frisbee jej też zupełnie nie interesowało, OBI czy nawet rally-o wydawało mi się niemiłosiernie nudne, acz miło na nie popatrzeć, ale mimo wszystko chciałam robić z nią "coś", więc stwierdziłam: a czemu by nie spróbować tropienia?
   Tropienie okazało się strzałem w dziesiątkę. Kora nabrała pewności siebie, pracowała chętnie raz za razem mnie zaskakując. Trudnością było dla niej jednak miasto - pod wieloma względami. Jako pies lękliwy często koncentrowała się na czymś innym niż pracy - dużo razy to właśnie praca była ważniejsza, ale zdarzało się sporo sytuacji kiedy kiedy dość banalne rzeczy potrafiły ją wybić. Widziałam, że im bardziej zgłębialiśmy się w miasto, tym mniejszą miała z tego radość. Tropić tylko w lesie? No można, w sumie czemu nie. Potem jednak w moje ręce wpadła książka "Tropem Zaginionych" autorstwa Susanny Charleson. To był rok 2015 i seminariów pracy górnym wiatrem praktycznie nie było - przynajmniej nic mi nie było wiadomo na ten temat. Wymyślałam głupoty wysyłając mamę do lasu, dając Korze do nawęszenia jej zapach i puszczałam ją luzem (kto to wtedy wiedział, że powinno to wyglądać zupełnie inaczej ;)). Zauważyłam, że swoboda jaką jej oferowało przeszukiwanie bardzo jej odpowiada (ileż razy się irytowała jak zaplątałam linkę na tropieniu!). Kiedy już pojawiła się możliwość wzięcia udziału w seminarium pracy górnym wiatrem to nie mogłam sobie odmówić! Faktycznie Kora mimo swojego braku pewności siebie potrafiła pracować nawet w odległości 60-80 metrów ode mnie (z perspektywy ratownika to jest niewielka odległość, dla mnie przeogromna!). Nie zawsze chętnie podchodzi do człowieka, a na pewno nie zostałaby przy pozorancie, dlatego stwierdziliśmy, że sposobem oznaczania będzie meldunek (pies po znalezieniu pozoranta wraca po przewodnika i przyprowadza go). Byłam jednak cały czas rozdarta, w końcu tropienie a i praca górnym wiatrem są bardzo rozbieżne. Kogo nie pytałam stwierdzał, że sama powinnam podjąć decyzję co robić. Zależało mi na dalszej współpracy z Piotrem Smurawą, równocześnie widziałam iskierki w oczach Kory kiedy zakładałam jej dzwonek a ona pędzi w las. Kilka dobrych koleżanek potwierdzały moje "obawy", że Kora woli przeszukiwać, a ostatecznie potwierdziła mi to Maria Kuncewicz na obozie tropieniowym w 2017 roku stwierdzając, że z Korą powinnam przeszukiwać, a z Istą tropić. Ista ma naturalne predyspozycje i dryg do tropienia - już na pierwszych śladach przyklejała się do podłoża, często idąc jak po sznurku.
   Tym sposobem mam i rybki i akwarium :) mogę dalej cieszyć się współpracą z Piotrem, Kora robi to co kocha, Ista również. 

Seminaria, w których uczestniczyłam:

2014
14-16.03.2014 - Seminarium tropieniowe z Katarzyną Harmatą - Kora
2015
26-27.09.2015 - Seminarium tropieniowe z Katarzyną Harmatą - Kora
16-18.10.2015 - Seminarium tropieniowe z Piotrem Smurawą - Kora
2016
19-21.02.2016 - Seminarium tropieniowe z Piotrem Smurawą - Kora
04-06.02.2016 - Seminarium tropieniowe z Joanną Stefańską (obserwator)
08-10.04.2016 - Seminarium tropieniowe z Roksaną Moską - Kora
13-15.05.2016 - Seminarium tropieniowe z Piotrem Smurawą - Kora
21.05.2016 - Seminarium tropieniowe z Piotrem Smurawą (obserwator)
29.07.-07.08.2016 - Baw się i wypoczywaj - obóz tropieniowy - treningi pod okiem Marii Kuncewicz
14-16.10.2016 - Praca węchowa z psem lękliwym - Katarzyna Harmata (obserwator)
25-27.11.2016 - Seminarium tropieniowe z Piotrem Smurawą  - Kora
2017

27-29.01.2017 - Praca górnym wiatrem - Magdalena Szewczyk-Dzido i Weronika Dzido - Kora
11-12.03.2017 - Praca węchowa z psem lękliwym - Katarzyna Harmata - Ista
21-23.04.2017 - Seminarium tropieniowe z Piotrem Smurawą - Kora i Ista
19-21.05.2017 - Praca górnym wiatrem - Magdalena Szewczyk-Dzido i Weronika Dzido - Kora
26-30.06.2017 - Szkolenie Przewodników Psów Ratowniczych (bez psa, Ista w celach socjalizacyjnych)
28.07.-06.08.2017 - Baw się i wypoczywaj - obóz tropieniowy - treningi pod okiem Marii Kuncewicz
16-17.09.2017 - Praca górnym wiatrem - Magdalena Szewczyk-Dzido i Weronika Dzido - Kora


1 komentarz:

  1. Polecam BavarięTeam, inny styl pracy i 100% skupienie się na "czytaniu" psa :)

    OdpowiedzUsuń